poniedziałek, 4 września 2023

Nie-aktywnie


    Żona ma ostatnia mówi (a jak ona mówi to ja słucham [tudzież ewentualnie doskonale symuluję słuchanie]), iż jedziemy na weekend. Informacja taka wzbudza zawsze niepokojące mrowienie na plecach i znak zapytania nad głową: "gdzież tym razem wylądujemy i czy będę musiał odpoczywać aktywnie?". Gdyż mądrzy ludzie od dawna wiedzą, że aktywny wypoczynek to oksymoron i najlepiej się odpoczywa po prostu odpoczywając.

    Odkąd moja ostatnia żona jest szczęśliwą posiadaczką supa (taka dmuchana deska do pływania), wyjazdy nasze kończą się w okolicy jakiegoś zbiornika wodnego. A że pojazd to generalnie jednoosobowy to ona pływa, a ja mogę odpoczywać nie-aktywnie. Supa na prezent dla żony więc polecam. Polecam też od razu kupić elektryczną pompkę, bo wypoczynek zmieni się jednak w aktywny.

czwartek, 31 sierpnia 2023

sobota, 12 sierpnia 2023

algoRYTM

     Jacek (czyli ja, podobno pisanie o sobie w trzeciej osobie da się jakoś zdiagnozować) był wczoraj na firmowym piwie z frytkami. W pubie, który kiedyś służył do wypadów na piwo i frytki bez zagrożenia tańcem. Piwo i frytki są ciągle, natomiast pojawiły się tańce do muzyki na żywo. Już kieliszki do wina porozstawiane na wszystkich stolikach powinny wzbudzić Jackowe podejrzenia, ale nie wzbudziły. To pewnie z przepracowania i pragnienia.

    No więc jak zaczęli grać to się nie dało porozmawiać i chcąc nie chcąc człowiek popatrzył na ludzi tańczących. Znacie skecz 'Typy tancerzy' kabaretu Hrabi? Polecam: https://www.youtube.com/watch?v=vSaOp-Wn5WA . No więc wszyscy byli na parkiecie. Wszystkie typy plus kilka, o których Aśka nie wspomniała. Był gość rzucający się jak ryba wyciągnięta z wody. Jacek nie wiedział, że facet może się zginać w takich miejscach. Tańczył przed stolikiem z niewiastami (ten facet, nie Jacek przecież). Niewiasty miały miny, jakby wolały być akurat w Muzeum Ziemi Podlaskiej z Bożydarem ( https://www.youtube.com/watch?v=M1eO0DVCIRk , część 2 jest zaraz potem). Był taki co miotał laską jak szatan. Jacek wiedział, że dziewczyny się zginają w więcej miejscach niż faceci, ale chyba nawet ta biedna dziewczyna nie miała pojęcia, że aż w tylu. Jednakowoż przeżyła. Sprawiedliwości trzeba oddać, że było na parkiecie ze trzech facetów, którzy taniec ogarniali. No są wyjątki, dziewczyny, przy odrobinie cierpliwości można trafić. Aśka nie wspomniała w skeczu o jeszcze jednym typie tancerza. Niezbyt często spotykanym, ale po kilku piwach (programiści mają słabe głowy) co mniej zdziczali owi programiści czasem dają się na parkiet porwać. Sami się raczej nie rzucają znając swoje niedoskonałości w tym temacie. Znaczy programiści, jako umysły generalnie raczej ścisłe, ogarniają takie tematy jak rytm. Gorzej, że potem próbują to w tańcu przełożyć na algoRYTM. A to łatwe nie jest, bo każda kończyna to oddzielny task, ale jednak trzeba je jakoś synchronizować. A to wszystko w czasie rzeczywistym. No i jeszcze dochodzi głowa. Trzeba pamiętać, żeby nie patrzeć na nogi (co utrudnia sterowanie taskami kończyn dolnych), żeby nie patrzeć kobiecie, powiedzmy, na serce. W oczy patrzeć trza. No i widać było w oczach tych biednych ludzi, że procesor zajęty na 95%, reszta zasobów też prawie na wyczerpaniu. A jeszcze trzeba rozmawiać.

    Generalnie ewolucja z jakiegoś powodu uznała, że facet się ładnie ruszać nie musi. Co na parkiecie było widać. Oraz z jakiegoś również powodu uznała, że kobietom to się jednak przyda. Jakby naturalny dar miały. W większości.
   Dziewczyny, programista, choć spędza większość dnia w swojej norze i coś tam klika, to jednak też żywe stworzenie jest. Brać jak się trafi, nie grymasić, można trochę wychować i nauczyć nie bać się światła. Nie zabierać zbyt często na plażę, żeby nie straszyć ludzi i da radę z programisty wyhodować człowieka. I tylko w tańcu musicie się pogodzić, że nie pogadacie, bo procesor zajęty. Nawet czasem szturchnąć trzeba, bo o wzięciu oddechu może zapomnieć.

poniedziałek, 3 lipca 2023

Gdy nie ma w domu dzieci...

Panowie, zaczęły się wakacje, więc przypominam:
- mieszkamy w Polsce, więc urlopy nas nie cieszą, bo zazwyczaj oznaczają jakiś remont
- jak już jednak uda nam się wyjechać nad jakieś morze czy inny zalew to należy pamiętać o zachowaniu odpowiedniego wyglądu (odpowiedni wygląd to wygląd człowieka uciemiężonego, który z obrzydzeniem spędza czas na plaży w rytmie tyskiego i disco-polo)
- nie zapominajmy, że żony zabierają nas na wakacje głównie po to żeby nosić rzeczy na plażę (no tak już jest i z tym się nie dyskutuje)

Załączam zdjęcie poglądowe mężczyzny na plaży.



Tak, tak, wiem, dawno mnie nie było. Można na mnie krzyczeć i grozić mi palcem.

środa, 31 sierpnia 2022

Dzień Blogów

    Czcigodni i Szaowne, nasz dzień dzisiaj. Dzień Blogów. Autorów i Czytelników. Od lat mniej lub bardziej skutecznie opieramy się zmasowanym atakom nowych mediów - facebooka, instagrama, tiktoka, snapchata i innych. Od lat spotykamy się tu i ówdzie żeby sobie poczytać co tam się u kogo wydarzyło, co słychać w Berlinie albo Dublinie, tudzież w Warszawie. Posłuchać czego tam znajomi słuchają, popatrzeć co czytają. I choć w tej nierównej walce liczne blogi poległy a liczni moi blogowi znajomi odeszli w blogowy niebyt (wyjaśniam: najprawdopodobniej żyją, tylko ich blogi umarły, a ponieważ to była jedyna forma kontaktu, więc kontakty też umarły). Żałuję. Wiele przez te lata osób poznałem, wiele zapomniałem. Nieliczne znajomości pozostały i są cenne.

    Czcigodni i Szanowne, nie udaje mi się, niestety, choć obiecywałem, pisać częściej. W początkach blogowej kariery mogłem to zrzucać jedynie na lenistwo. 15 lat później mogę to zrzucać również na starość. Nie zamykam jednak, choć kurzem czasem zarasta. Zaglądajcie jako i ja do Was zaglądam. Nie zawsze się wpiszę, ale czytywam. Walczmy!